Jak wybrać kask
Aby kask narciarski spełniał swoją funkcje musi być odpowiednio dobrany. Mówić najogólniej nie może być ani zbyt ciasny i uwierać w głowę narciarza, ani zbyt luźny, bo wówczas jego funkcja łatwo może się zmienić z ochronnej w szkodliwą.
Pierwszym krokiem przy wyborze odpowiedniego kasku – niezależnie od tego jak i gdzie się jeździ, czy jest się narciarzem rekreacyjnym czy freeriderem – jest sprawdzenie, czy kask spełnia normy bezpieczeństwa czyli posiada odpowiednią homologację.
Pamiętaj:
- na narty czy snowboard nadają się wyłącznie kaski do tego przeznaczone. Nie zakładaj kasku budowlańca albo rowerowego – nie spełnią swojej ochronnej roli na śniegu
- kupując “po okazyjnej cenie” używany kask miej 100% pewność, że nie był uszkodzony w czasie wypadku narciarskiego. Kaski naprawiane mogą być niebezpieczne dla twojej głowy.
Po pierwsze – normy.
Normy czy homologacje zostały stworzone po to by określić na ile dany kas jest bezpieczny w użytkowaniu – zwłaszcza na wypadek kolizji czy wypadku narciarza lub snowboardzisty. Obecnie kaski mogą spełniać od 1 do 3 norm. Im więcej ich spełniają tym zapewniają potencjalnie większe bezpieczeństwo w czasie wypadku na stoku. Kaski bez norm nie sa bezpieczne i nie powinno się ich sprzedawać i używać. Najmniej restrykcyjną normą, którą posiada większość kasków na polskim rynku jest CE EN 1077. To absolutne minimum. Optymalne rozwiązanie to zakup kasku spełniającego dodatkowo normę oznaczoną jako ASTM F2040. Trzecią i najbardziej restrykcyjną normą jest Snell RS 98. Niestety, kaski narciarskie czy snowboardowe spełniające tę normę w zasadzie nie występują na rynku. Wiąże się to w dużej mierze z ograniczeniami w wyglądzie i kształcie kasków, które niesie ze sobą norma.
Pamiętaj:
- dowiedz się w jakie warunki muszę spełnić kaski homologowane w ramach norm: CE EN 1077, ASTM F2040, Snell RS 98.
Po drugie typ kasku
Obecnie na rynku występują trzy typy kasków:
- z pełna skorupą (zabezpieczają twardą osłoną całą głowę oraz uszy)
- z skorupą 3/4 (twarda skorupa zabezpiecza głowę zaś rejon uszu chroni osłona miękka, z odpowiednio wytrzymałej tkaniny, często z możliwością wymiany “uszu” na cieplejsze lub lżejsze, bardziej przewiewne)
- kaski zawodnicze (posiadające tzw “szczękę”, wykorzystywane przez zawodników i narciarzy pozatrasowych – freeriderów)
Dla jazdy rekreacyjnej optymalne są kaski 3/4, które nie dość, że dobrze zabezpieczają zapewniają dodatkową wentylację i umożliwiają w miarę swobodną komunikację na stoku. Kaski z pełną skorupą zakrywają uszy i zazwyczaj utrudniają rozmowy.
- Przykład kasku z miękkimi, odpinanymi “uszami”, spełniającego normy ASTM F 2040, CE EN 1077. Model Uvex x-ride motion.
- Kask nie musi być smutny! Kobiecy model Roxy Sugar Loaf Fern, estetyczny i spełnia normy CE EN 1077 i ASTM 2040
- Kask zawodniczy, z pełnymi, zakrytymi uszami. Briko Phoenix spełnia normy CE EN 1077 i ASTM 2040.
- Przykład kasku dla miłośników ostrej jazdy poza stokiem. Model Giro Remedy S. Pełna “szczęka”, daszek – kompletna ochrona freeridera
Po trzecie mierzymy wielkość głowy
Wybór kasku należy rozpocząć od zmierzenia głowy. Pomiaru dokonujemy mierząc obwód głowy np. krawieckim metrem, zaczynając ok 1 cm nad brwiami, dookoła głowy, w najszerszym miejscu. Pomiar sprawdzamy z wielkością kasku wpisaną na metce wybranego modelu i przymierzamy kask.
Po czwarte pasujemy kask na głowie
Wybrany kask zakładamy na głowę. Kask nie powinien uciskać żadnego z punktów na głowie, nie powinien być też luźny. Aby precyzyjnie sprawdzić czy kask pasuje zapinamy pasek pod brodą tak aby móc swobodnie mówić (pasek nie powinien uciskać nas pod brodą) i próbujemy poruszać kaskiem – przesuwając kask do przodu, w kierunku czoła i do tyłu, w kierunku karku. Kask nie powinien “wjeżdżać” na oczy i nie powinien dotykać krawędzią naszego karku. Próbujemy obrócić kask w prawo i w lewo. Skóra na czole powinna przesuwać się razem z kaskiem. Warto zwrócić uwagę na zabezpieczenie paska pod brodą. Powinien być wyścielony miękką i przyjemną w dotyku tkanina, tak by po godzinie jazdy nie czuć dyskomfortu.
Nie należny kupować pierwszego kasku, który mierzymy. Najlepiej przymierzyć kilka, sprawdzić jak leży, czy czujemy się w nim komfortowo. Warto wiedzieć, że najmniejszy nacisk kasku na naszą czaszkę z czasem zmienia się w ból nie do zniesienia.
Po piąte testujemy razem z goglami
Wybierając się na zakupy kasku warto zabrać ze sobą gogle. Lub kupować kask dobierając do niego odpowiednie gogle. Założywszy kask na głowę zakładamy do niego gogle. Gogle powinny leżeć tak, aby pomiędzy krawędzią kasku nad czołem i goglami nie było przerwy. Jednocześnie kask nie może spychać gogli na nos i ograniczać tym samym nasze pole widzenia i komfort jazdy. Na skroni, pomiędzy goglami i kaskiem powinna być niewielka luka.
Po szóste detale
Warto kupić taki kask, który prócz wszystkich wymienionych powyżej wymagań będzie nam się podobał wizualnie. Producenci bardzo dobrze zdają sobie sprawę, że ładny design może być ważnym argumentem pro zakupowym. I dobrze.
Niektóre kaski posiadają elementy w postaci otwieranych i zamykanych kanalików i szczelin wentylacyjnych, które w ciepłe zimowe dni pozwalają na jeszcze bardziej komfortową jazdę. Odpinane wyściółki kasku mogą być prane i pozwalają zachować higienę. Niektóre modele kasków wyposażone są w gadżety w postaci modułów telefonicznych bluetooth, pozwalających odbierać rozmowy bez potrzeby sięgania po komórkę.
Po siódme kask dla dziecka
Paradoksalnie najwięcej urazów szyi u dzieci jeżdżących na nartach jest wynikiem… źle dobranego kasku. Wynika to z faktu, że głowa małego dziecka jest relatywnie większa i ciężka w stosunku do reszty ciała co zwiększa jej bezwładność w sytuacji upadku czy kolizji. Dodatkowo rodzice kupują kaski “na lata”, wybierając za duże i za ciężkie i zakładają je na głowę dziecka wraz z grubą czapką. Wybierając kaska dla dziecka należy dobrać taki, który jest lekki i dobrze spasowany. Głowa rośnie najwolniej i lepiej zainwestować w kask, w którym mały narciarz pojeździ 2-3 sezony niż w buty narciarskie, które lepiej wypożyczyć bo po roku dziecko na pewno z nich wyrośnie. Dla komnfortu termicznego pod kask małego narciarza można włożyć czapkę polarową, dobrze dopasowaną ale bez pomponów czy innych elementów, które zwiększają dystans pomiędzy głową i kaskiem.



